Zgodnie z Kodeksem Pracy za spożywanie alkoholu w miejscu pracy grozi nam:
art.108 § 1
Za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonego porządku, regulaminu pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy oraz przepisów przeciwpożarowych, pracodawca może stosować:
1) karę upomnienia,
2) karę nagany.
art. 108 § 2
Za nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (...), stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy - pracodawca może również stosować karę pieniężną.
art.52 § 1
Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych.
Dlaczego zatem znając przepisy, swoje obowiązki w miejscu pracy oraz ewentualne konsekwencje pracownicy ryzykują i piją alkohol (do alkoholi należą także piwo i wino).
Co powoduje, że ludzie się decydują na taki krok? Czy to chęć zaimponowania grupie, brak asertywności i w konsekwencji nieumiejętność odmówienia a może głupota? Taka wpadka może być przecież nawet końcem naszej kariery zawodowej. Czy warto ryzykować?
sobota, 27 lutego 2010
Alkohol w miejscu pracy
wtorek, 23 lutego 2010
Znalezione w sieci
Czy dziękować szefowi za premię uznaniową?
"Zdarzyło mi się otrzymać od prezesa premię uznaniową. Czy należy za nią podziękować przy okazji rozmowy. Za przyznaną premię uznaniową grzecznie jest podziękować przyznającemu. Nawet nie tyle za same pieniążki, ile za wysoką ocenę, dostrzeżenie i docenienie tego, co się robi. To przecież miły, satysfakcjonujący zawodowo i wcale nie taki częsty gest. Warto dać wyraz swoim odczuciom. Powiedzieć, że to ważne i motywujące, gdy nasza praca zostanie dostrzeżona. Wszyscy tego potrzebujemy i cenimy. Niech szef wie, że trafił w dziesiątkę. Jemu też będzie przyjemnie. Będzie wiedział, że nagrodził osobę: o dobrych manierach, bardzo ceniącą jego uznanie, a nie zarozumiałą piranię, która łyka wszystko, bo jej się należy. Najlepsza byłaby krótka rozmowa przy jakiejś okazji. Jeśli okazja się nie trafi, warto wybrać się do szefa i powiedzieć–dziękuję."-Lisa Gutowska źródło:www.zyciegwiazd.onet.pl
Komentarz:
Są różne oblicza premii.
W niektórych firmach jest nawet sporządzona przez dział kadr lista sytuacji i przewinień, w których premię (uznaniową) można STRACIĆ. Przygotowane są specjalne druki – jako potwierdzenie dla pracownika, dlaczego i ile, potrącił pracodawca z „premii uznaniowej” ...dziwne...?
Tak bo moim zdaniem powinna być przygotowana lista rzeczy, za które mamy szansę premię otrzymać. W wielu przypadkach, premia nazywana „premią uznaniową” to część wynagrodzenia zasadniczego wypłacanego w zależności od humoru szefa. Przykre ale prawdziwe.
W innych firmach premie uznaniowe to quasi podwyżka przyznawana przez ostatnich siedem lat co miesiąc w stałej wysokości, którą szef może odebrać z racji nazwy, w każdej, dowolnej sytuacji. Tylko, „odebrać” nie jest równoznaczne z „nie przyznać” albo „przyznać wedle uznania” a taka jest idea PREMII UZNANIOWEJ.
Wracając do pytania zadanego przez czytelniczkę: Czy dziękować szefowi za premię uznaniową? - Dobre wychowanie to ważna sprawa ale nie należy popadać w skrajności. Generalnie premię uznaniową otrzymujemy za dobrze wykonane zadanie (jak sama nazwa mówi w uznaniu za osiągnięcia, zaangażowanie, etc.) czyli to nam prezes wyraża podziękowanie przyznając premię. Wystarczy zatem zwykłe "miło mi". Jakby jednak na to nie patrzeć wykonujemy przecież swoje obowiązki.
niedziela, 21 lutego 2010
Rozmowa kwalifikacyjna czyli...debiut Rekrutera
Rekruter zwłaszcza początkujący, nieprzygotowany do rozmowy, niekulturalny to bardzo często spotykana sytuacja. Na rozmowę kwalifikacyjną osoba zainteresowana otrzymaniem pracy przychodzi często spięta, nerwowa, zależy jej na jak najlepszym efekcie rozmowy, a co zastaje?
więcej
piątek, 19 lutego 2010
Nepotyzm, kumoterstwo
Nepotyzm - faworyzowanie członków rodziny przy obsadzaniu stanowisk.
Kumoterstwo - jest pojęciem szerszym niż nepotyzm ponieważ dotyczy nie tylko krewnych ale również przyjaciół, którzy polecają nas przy szukaniu pracy.
Bardzo często się słyszy, że jak ktoś dostał dobrą pracę w dużej firmie to na pewno było to po znajomości. Jeśli jeszcze dodatkowo ta osoba dostała wyższe wynagrodzenie w porównaniu ze "starym", doświadczonym pracownikiem to już w ogóle wszyscy są przekonani, że to znajomy szefa. Wyższe wynagrodzenie nie musi być efektem znajomości, może wynikać np. z wyższego wykształcenia, z obecnych stawek na rynku pracy etc.
Takie wypowiedzi mogą być bardzo krzywdzące bo nie każdy zatrudniający się w firmie, dostający wyższe wynagrodzenie od pozostałych, pracujących tam pracowników to znajomy szefa.
Takie sytuacje w czasach kryzysu są jednak coraz częstsze. Czy jest to jednak coś złego, że ktoś korzystałby ze swoich znajomości i możliwości aby dostać pracę? Moim zdaniem jeśli po zatrudnieniu wykonuje pracę dobrze i rzetelnie, robi to na czym się zna, to ja nie widzę w tym nic złego. Gorzej jeśli jest tylko pracownikiem danej firmy a jego obowiązki wykonują inni.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat??
