Dzisiejszym postem nawiąże do poprzedniego wpisu nt."Uwaga kontrola...". Szef nakazuję pozostanie każdemu pracownikowi na swoim miejscu pracy do momentu zakończenia kontroli. Wszyscy się zgadzają ale wśród pracowników są także Młode Mamy. Co wtedy? Czy pracodawca ma prawo wymagać od takiego pracownika pozostania na stanowisku po godzinach pracy?
Przepisy, kodeks pracy mówi, że NIE.
Art. 178. § 2. Kobiety opiekującej się dzieckiem w wieku do czterech lat nie wolno bez jej zgody zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej, jak również delegować poza stałe miejsce pracy.
Artykuł K.P. porusza kwestię wyrażenia zgody przez taką osobę ale czy pracodawca w ogóle pyta? Poza tym gdyby nawet spytał jakie mamy wyjście?
Co w takiej sytuacji. Pracodawca czy przepisy? Co wtedy wybiera pracownik? Niestety najczęściej w takiej sytuacji rządzi...pracodawca. Bo co z tego, że pracownik ma rację skoro pracodawca daje zatrudnienie? Walka z pracodawcą to najczęściej długa i żmudna sprawa, na którą rzadko może sobie pozwolić młoda mama, która często uważa, że zbyt mało czasu spędza z dzieckiem. Kobieta w takiej sytuacji woli raz, dwa razy zostać dłużej w pracy, zachować pracę a resztę czasu spędzić z dzieckiem niż biegać po Sądach...
Pocieszający jest jedynie fakt, że takich sytuacji jest coraz mniej, coraz rzadziej pracodawca lekceważy przepisy prawa pracy.
czwartek, 22 kwietnia 2010
Nadgodziny Młodej Mamy
wtorek, 20 kwietnia 2010
Uwaga kontrola...
Gruntowne porządki z czasów PRL kiedy przed przyjazdem I Sekretarza malowało się trawę na zielono a banany na żółto można pomyśleć odeszły w zapomnienie. Ale czy na pewno?
Nadal przecież chyba w każdej firmie zdarzają się kontrole te mniejsze i te większe. Do tych mniejszych i nie zapowiedzianych nikt się nie przygotowuje ale te poważniejsze odczuwa każdy pracownik. W trakcie takiej kontroli trzeba się bowiem liczyć z dłuższym przebywaniem w pracy, pełną dyspozycyjnością, nie małym stresem. Ale co się dzieje przed tym wydarzeniem?
Przed kontrolą niekiedy jest pełne szaleństwo. Szef poddaje kontroli każdy kawałek papieru, sprawdza wszystkie umowy a pracownicy fizyczni usuwają najdrobniejszy papierek z trawników, grabią liście, zamiatają kamyki.
Patrzę na to szaleństwo i chcę mi się śmiać. Za tydzień zapewne wróci wszystko do normy a za miesiąc będziemy wspominać to wydarzenie z uśmiechem na ustach. Kto powiedział, że czasy się zmieniają? Czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają ale nawyki pozostają...
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Kwalifikacje

środa, 14 kwietnia 2010
Związkowcy apelują !!!

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaapelowało do pracodawców, by podczas tygodnia żałoby narodowej nie utrudniali pracownikom brania urlopów czy dni wolnych.
Decyzja związkowców spotkała się z różnymi opiniami ze strony internautów jednak większość z nich nie kryła oburzenia. Czy to dobry pomysł? Pracodawcy mają wątpliwości bo przecież muszą płacić składki za pracowników, firma musi przynosić zyski a co za tym idzie musi działać, z kolei każdy pracownik ma prawo sam decydować o jak najlepszym wykorzystaniu swojego urlopu. Z drugiej strony po co pracodawcy w takie dni pracownik, który nie potrafi się skoncentrować na wykonywanej pracy albo popełnia błędy? Ostatecznie istnieje jeszcze coś takiego jak urlop na żądanie i wtedy pracodawca decyzję pracownika musi zaakceptować. Tylko czy o to chodzi?
Wiele zakładów pracy nie może sobie pozwolić na przestój, firmy działają nawet w niedziele i święta i nie mam tu na myśli hipermarketów tylko np. firmy produkcyjne. Co w takiej sytuacji?
Moim zdaniem to są decyzje, które każdy pracodawca musi podjąć według własnego uznania. A jakie jest Wasze zdanie?
