środa, 17 listopada 2010

Uszczęśliwianie przez pracę


Jeszcze tak nie dawno można było usłyszeć o "uszczęśliwianiu przez gotowanie" ale okazuję się, że to już...nieaktualne. Badania Eurobarometru o zdrowiu psychicznym Europejczyków wskazują, że nawet najbardziej zapracowany menedżer czuję się lepiej niż kobieta zajmująca się domem, dzieckiem.

Badania uwzględniły opinie 12tyś Europejczyków. Według badań w Polsce dobre samopoczucie ma 54% badanych. Dla porównania w Holandii, Irlandii, Luksemburgu - niemal 80%. Największą satysfakcję daję...praca i to ona przyczynia się przede wszystkim do naszego dobrego samopoczucia. Poczucie docenienia przez przełożonego, roczna nagroda za wyniki, pochwała jest istotnym czynnikiem i coraz częściej pracodawcy zabiegają o pracowników właśnie w ten sposób.

Menedżerowie (ludzie sukcesu) czują się znacznie lepiej niż inne grupy zawodowe i pomimo zmęczenia rzadziej wpadają w dołki psychiczne. Realizują się zgodnie ze swoimi kwalifikacjami i widza efekty swojej pracy.

Raport Eurobarometru pokazuje jednocześnie fatalny wpływ na samopoczucie jaki ma brak aktywności zawodowej. Co trzecia kobieta, która zajmuje się domem przyznała w badaniu, że jest w złym stanie psychicznym. Zmęczenie codziennymi obowiązkami bez możliwości zmiany otoczenia, odpoczynku potwierdza ponad połowa z nich.

W najgorszej sytuacji są kobiety, które nagle wypadły z rynku i pomimo wielu prób i ciągłego szukania pracy, wysyłanie dokumentów aplikacyjnych nie przynosi zamierzonego efektu.

Niestety Polska należy do siedmiu państw Unii gdzie różnice w zatrudnieniu między kobietami i mężczyznami z roku na rok się pogłębiają.

źródło: Bezpłatny dziennik "Metro" z dnia 16.11.2010

wtorek, 9 listopada 2010

Praca w Norwegii


W Polsce o pracę trudno, ludzie walczą o jedno stanowisko i nie jest łatwo. Wygląda na to, że nie wszędzie jest tak ciężko i istnieją jeszcze "krainy szczęścia". Mowa oczywiście o Norwegii. Pracodawcy z Sørlandet coraz częściej posiłkują się zagraniczną siłą roboczą. Znalezienie wykwalifikowanych pracowników stanowi dla nich nie lada problem a to głównie ze względu na....niski poziom bezrobocia.

U nas w Polsce taka sytuacja jest niepojęta. Poziom bezrobocia jest wysoki a na każdą ofertę pracy odpowiada sporo ludzi. Spora część z nich to ludzie z wykształceniem wyższym i z doświadczeniem zawodowym. W Norwegii wygląda to inaczej. Poszukiwania pracowników rozpoczęto zatem wśród pracowników pochodzących z krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), głównie z Polski, Szwecji i Niemiec.

Pracownika poszukuje np. Rica Hotel w Kristiansand, który szuka obecnie osoby na stanowisko szefa kuchni. Kierownictwo uważa, że wiele przeszkód stoi na drodze do zatrudnienia obcokrajowca.

Podstawową stanowi bariera językowa. Możemy mieć również problem z przejrzeniem ich CV. A jeszcze dochodzą do tego różnice kulturowe – mówił dyrektor hotelu Pål Sørvang Winter dla Nrk.

Przeszkody są ale uważam, że nie są to przeszkody nie do przejścia. Coraz więcej Polaków uczy się języka norweskiego i w niedługim czasie może okazać się, że to właśnie tam, po drugiej stronie Bałtyku znajdziemy pracę i dom.

Według NAV-u większość pracodawców jest zadowolona z zagranicznych pracowników. 94% pracodawców jest zadowolonych z zatrudnionych pochodzących z krajów EOG – mówił Hallgeir Johansen.

źródło: www.mojanorwegia.pl

środa, 3 listopada 2010

Praca - cytat miesiąca


Każda praca jest dobra, o ile jest dobrze wykonywana.

— Albert Einstein

Praca jest darem, kiedy pomaga zrozumieć, co robimy, ale może być przekleństwem, kiedy staje się ucieczką przed pytaniem o sens życia.

— Paulo Coelho

Studentom mówimy NIE


Jeszcze niedawno student był najlepszym pracownikiem. Najtańszy, pełen energii i zaangażowania w wykonywaną pracę. Był zagrożeniem dla pracownika etatowego. A teraz? Coraz więcej firm mówi "studentów nie zatrudniamy". Dlaczego tak się dzieję? Pomijając już fakt, że to forma dyskryminacji i z pewnością PIP przyjrzy się takim ogłoszeniom to jakiś powód takich decyzji pracodawców na pewno jest i nie ma on nic wspólnego z dobrem pracownika etatowego.

Okazuje się, że studenci to przede wszystkim osoby niedyspozycyjne a więc nie wchodzi w grę praca na zmiany, w weekendy a to właśnie w zawodach wymagających pełnej dyspozycji najczęściej może znaleźć pracę student, mam tu na myśli np. magazyniera, sprzedawcę w sklepie, kasjera etc.

Dodatkowo studenci wykazują zaangażowanie jedynie na początku swojej kariery zawodowej i zapał szybko im mija co również nie podoba się pracodawcom. Pracodawcy uważają, że oszczędności wynikające z zatrudnienia studenta (za studenta nie trzeba płacić składek ZUS) w ogólnym rozrachunki nie są takimi oszczędnościami na jakie wyglądają. Studentom nie chcę się pracować a wyszkoleni - znikają do innego pracodawcy.

Oczywiście nie można tutaj uogólniać, nie wszyscy studenci są tacy sami, z pewnością duża grupa młodych ludzi ceni są stabilizację zatrudnienia, gwarancje otrzymywania wynagrodzenia w terminie, możliwość rozwoju osobistego ale czy firmy w obecnych czasach są w stanie zapewnić pracownikom takie warunki? Może to nie kwestia studentów? Może po prostu student nie boi się stawiać wymagań i dlatego pracodawcy ich unikają?